poniedziałek, 15 lipca 2019

Peelingi od BathBee, moje wrażemia.

Dzięki GoldenBox  N11 miałam okazję wypróbować nowe, naturalne peelingi do ciała od BathBee.

To nowa marka na rynku kosmetyków naturalnych. W pudełku znalazłam 100% naturalny peeling miodowo- Kawa i 100%naturalny peeling miodowy Ryż. Peelingi są typu scrub i mają bardzo wysokie właściwości ścierające. Kosmetyk intensywnie wygładza skórę, powoduje silne przekrwienie, ożywienie i natlenienie skóry. Dzięki temu skóra staję się aksamitna i jędrna. Producent zaleca im dłużej masujemy skórę tym większa ilość substancji aktywnych przenika wgłąb tkanek i je odmładza. Formuła kosmetyku odżywia skórę, powleka ją powłoką zabezpieczającą przed utratą wilgoci. Warto sięgnąć po ten preparat w sezonie plażowy. Dzięki wygładzającym i odżywczy właściwościom peelingu, uzyskamy piękną i trwałą opaleniznę.


Jeśli przesądzony z opalanie i skóra zacznie schodzić warto wykonać peeling ryżowy od BathBee a po nim maskę miodową. Dzięki temu wygładzimy skórę, zabezpieczy ją przed odwodnienie oraz naprawiamy szkody wyrządzone nadmiernym opalanie.

Moje wrażenia:
Peeling zastosowałam, po opalaniu, w celu usunięcia przesuszonego naskórka, wygładzenia i odżywienia skóry. Peeling sprawdził się idealnie. Drobiny ścierne są ostre, ale o to mi chodzi, takie peelingi lubię. Z odżywczą bazą sprawdzają się idealnie, skóra po nich jest jedwabista, idealnie odżywiona. Peeling ma bardzo delikatny zapach, z wyczuwalną nutą miodu.

WYPIELĘGNOWANA SKÓRA, TO NAJPIĘKNIEJSZE UBRANIE. .

Aga

czwartek, 27 czerwca 2019

Pielęgnacja w upalne dni- 6 trików

Upały są po to aby wygrzać się przed zimą, jednak pielęgnacja skóry gdy temperatura  przekracza 30 stopni jest dosyć trudna. Pocimy się, skóra się świeci, makijaż spływa i pojawiają się niedoskonałości. Ciężko utrzymać zadbany wygląd. Przedstawiam Wam 6 trików jak pomóc sobie w tak ekstremalnych warunkach.

1. Popijamy wodę często i małymi łyczkami. Nawadniamy organizm , bo to ważne by w trudnym dla niego czasie funkcjonował prawidłowo, a gdy nawodnimy organizm to skóra też będzie lepiej wyglądać. Takie smakołyki jak arbuz czy ogórek dodane do wody lub same uzupełniają poziom elektrolitów i najważniejsze, orzeźwiają i chłodzą ciało.

2. Oczyszczanie rano i wieczorem. To ważne aby zachować skórę w czystości i zapobiegać niedoskonałościom. Ja stawiam na żel micelarny dla cery normalnej i mieszanej. To żel do mycia skóry z dodatkiem miceli, które spłukujemy wodą. Dzięki temu detergent, z którego zbudowane są micele nie działa długo na skórę. Wszystko o tym produkcie znajdziecie tu .

3. Ważnym elementem jest również odświeżenie skóry w ciągu dnia. Tu przyda się woda termalna w sprayu. Przy pomocy takiej mgiełki, łatwo schłodzić skórę i odświeżyć makijaż.  To minerały zawarte w preparacie łagodzą podrażnioną  skórę opalaniem czy kąpielą w chlorowanej wodzie. Gdy chcemy poprawić make up, warto przed przypudrowaniem twarzy spryskać twarz wodą termalną a następnie osuszyć skórę delikatnie chusteczką. Dzięki temu łój, pot i inne zanieczyszczenia znikają z powierzchni skóry.


4.Jak w upalny i słoneczny dzień zafundować sobie make up, który zapewni nam ochronę przed UV i perfekcyjny wygląd? U mnie się sprawdza BB CREAM od skin79.pl Używam odcienia ANGRY CAT. Ważne- krem dzięki SPF 50 skutecznie chroni skórę przed słońcem i zapewnia perfekcyną skórę godną podkładu z wysokiej półki. Krem zawiera wyciąg z bambusa i olejek herbaciany, dzięki temu nie mam  problemu z potówkami do których mam skłonność przy takiej aurze. Do matowienia cery używam nieprzerwanie Avon COLOUR TREND, który zapewnia mat i świeży wygląd skóry. Nałożony grubszą warstwą dobrze kryje, wykorzystuję tę właściwość, gdy nie potrzebuję intensywnego makijażu.




5. Dobranie odpowiedniego kremu , który skutecznie nawilżyłby skórę jednocześnie był lekki to wyczyn.Ja odkryłam Clinique Moisture Surge 72h. Jego żelowa konsystencja nie pozostawia tłustego filmu jednak skład powoduje, że cera pozostaje intensywnie nawilżona, nawet po umyciu skóry.  Jak widzicie na zdjęciu, mam zapas, który mam nadzieje, że starczy na cały letni czas.


A jakie są wasze triki na dbry wygląd w upalny czas? Czekam na Wasze komentarze.

Aga

środa, 12 czerwca 2019

Garnier Żel Micelarny 3w1- moja opinia i

Obecnie produkty micelarne to mast have w codziennym oczyszczaniu twarzy. W obiegowej opinii stanowią remedium na problemy z objawami podrażnienia skóry po umyciu. Oprócz płynu miecelarnego mamy też obecne na rynku wody micelarne.
Jednak rozmawiając z klientkami bardzo często informowały mnie, że po mimo wszystko produkty micelarne podrażniały zwłaszcza oczy a po dłuższym czasie stosowania cera zaczęła reagować zaczerwienieniem. 
Początkowo nie wgłębiałam się w temat zbyt skrupulatnie. Myślałam, że to wina dodatków i ulepszaczy jakie dodaje się do kosmetyku. Po jakimś czasie w mojej ukochanej książce "50 mitów o urodzie" przeczytałam Mit 12 pt: "O tym,  że płyn micelarny jest najlepszym środkiem oczyszczającym", że płyn micelarny składa się z detergentów i tak jak każdy tradycyjny detergent ma działanie drażniące na skórę. Więc nie można przypisywać temu kosmetykowi "magicznych" właściwości. 

Po użyciu płynu micelarnego NALEŻY SKÓRĘ OPŁUKAĆ WODĄ. Po to, aby detergent nie działał dłużej na skórę i nie naruszał jej bariery ochronnej.

Moje przemyślenia i obserwacje odnośnie stosowania płynów micelarnych potwierdziła na swoim blogu  Ewa Szalkowska w wpisie płyny micelarne . Polecam gorąco ten wpis.

Remedium na moje dylematy odnośnie stosowania miceli, okazał się kosmetyk, który stosuję od dawna do oczyszczania mojej twarzy. Mowa o Garnier żel Micelarny 3 w 1. Ja stosuję zielony dla cery normalnej i mieszanej. Jest jeszcze wersja różowa dla cery wrażliwej.


 Jak sama nazwa mówi to produkt w którym micele umieszczono w tradycyjnej formule żelu do mycia twarzy.


 Aby kosmetyk dobrze usunął zanieczyszczenia należy go najpierw spienić w dłoniach, to ważne. W czasie oczyszczania skupiamy się na okolicy oczu i ust czyli tam gdzie jest najwięcej zanieczyszczeń. Micele wraz z zanieczyszczeniami dokładnie zmywamy wodą. Zawsze potem przecieram twarz tonikiem aby ustabilizować ph skóry. Moja skóra po zastosowaniu tego produktu nie jest napięta czy zaczerwieniona. Gdy mam intensywniejszy makijaż, żel micelarny stosuję po olejku do demakijażu( o olejkach do demakijażu).



Ciekawa jestem jakie są wasze doświadczenia z kosmetykami micelarnymi. Czekam na wasze komentarze. 

Aga


sobota, 11 maja 2019

Recenzja Goldenbox 11...



Witajcie, w tym wpisie chcę Wam przedstawić recezję Goldenbox N11. 
Goldenbox, to luksusowa edycja pudełeczek z produktami z najwyższej półki. Koszt pojedynczego pódełka to około 119zł, w regularnej subskrybcji kosztuje 99zł.




  

Oto zawartość pudełka:




GIORGIO ARMANI Si Fiori miniatura 7ml. "...to sięgający ideałów sposób myślenia właściwy dla współczesnej kobiety, która kieruje się umiłowaniem wolności, odwagi i życia" tak czytamy w karcie produktu. Ta miniatura to był flagowy produkt promujący to pudełko. Miałam jeden perfum z tej lini zapachowej, pięknie pachnący różami, mam nadzieje że i ten będzie użekał kobiecym aromatem.


GIORGIO ARMANI tusz do rzęs Eye to Kill, miniatura,to maskara z asymetrycznym aplikatorem  i technologią Microfil pozwalającą na perfekcyjny makeup oka.


CLINQUE Moisture Surge to kultowy krem tej marki, miniatura 10ml


BATHBEE naturalne peelingi modowe, wydanie z kawą i ryżem, miniatury. 100% składników naturalnych.



VEOLI  BOTANIKA regenetujący krem do twarzy na noc, z ekstrakrem z owsa, winogron, nagietka i rumiank. Produkt zawiera olejek z pestek moreli i wiesiołka. Kosmetyk wspomaga naturalne procesy naprawcze skóry. JEST TO JEDYNY PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY W TEJ EDYCI.

Co myślę o Goldenbox N 11? Wielkie rozczarowanie i niedosyt. Zwłaszcza, że poprzednia edycja Goldenbox była świetna i bardzo satysfakcjonująca. 
W Goldenbox 11 mamy 5 miniatur i tylko 1 produkt pełnowymiarowy a koszt pojedynczego pudełka to 119zł.





sobota, 13 kwietnia 2019

Moje ROZDANIE na Instagramie

Jak w tytule posta. Na moim profilu @wlokawysocka, możecie wziąć udział w konkursie. Wszystkie szczegóły znajdziecie w stosownym poście. Rozdanie trwa od 11.04 do 22.04. Zapraszam do udziału.


Aga 

środa, 3 kwietnia 2019

Co zrobić jeśli masz na twarzy dosłownie wszystko? cz1

Jeśli tak jak ja, jesteś wyjątkową posiadaczką cery mieszanej, wrażliwej, naczyniowej i skłonnej do niedoskonałości (kocham to określenie), ten wpis jest właśnie dla Ciebie.

To najtrudniejszy rodzaj cery do pielęgnacji, gdyż cechy takiej skóry nawzajem się wykluczają. Każda ze stref wymaga innego traktowania. Z reguły mapa takiej twarzy wygląda tak: policzki suche, wrażliwe, skłonne do zaczerwienień, z niewidocznymi porami. Skóra w tej strefie jest cienka i delikatna. Strefa T tłusta, rozszerzone pory, skłonność do zaskórników, mogą pojawiać się rozszerzone naczynka krwionośne, wrażliwa. Często obszar zanieczyszczeń schodzi na szyje, pod żuchwę.

Ten rodzaj skóry jest wrażliwy na czynniki atmosferyczne, wahania hormonalne oraz dietę. Może rozwinąć się trądzik różowaty, bądź nasilić się symptomy trądziku pospolitego. 

Ciężko znaleźć odpowiedni balans w pielęgnacji. Jednak znając szeroką gamę produktów i właściwości kosmetyków można znaleźć takie, które zaspokoją potrzeby wszystkich potrzeb tej skóry w jednym preparacie.

W tym poście zajmiemy się oczyszczaniem skóry, która jest najbardziej problematycznym tematem.

Pierwsza kwestia to podział czy lubimy myć twarz przy użyciu wody czy też chcemy jej uniknąć.

Przy myciu twarzy wodą musimy pamiętać o ważnej sprawie, temperatura wody powinna być letnia ewentualnie ciepła. To bardzo ważne gdyż zbyt ciepła woda zaostrza czerwienienie się skóry i podrażnia ją. 

Wielu z nas lubi demakijaż przy pomocy płynu micelarnego, który jest produktem uniwersalnym dla wszystkich rodzajów cer. 

Jest też wiele fanek mycia twarzy płynem do higieny intymnej. Nie ma w tym nic zdrożnego, taki produkt ma optymalne ph dla skóry twarzy i zawiera kwas mlekowy, który wspomaga oczyszczanie, nawilża i rozjaśnia skórę.


W tym poście chciałabym zachęcić Was do wypróbowania demakijażu przy użyciu oliwki hydrofilnej. Dla mnie to mega odkrycie, które moja skóra pokochała z marszu.


Taki produkt dokładnie oczyszcza skórę z wszystkich typów zanieczyszczeń, nie podrażniając jej, nie naruszając delikatnego płaszcza hydrolipidowego oraz ph. Skóra po zmyciu jest delikatna, miękka w dotyku, nawilżona i ukojona. Oliwka do zmywania jest produktem całkowicie naturalnym. Producenci dbają o to by oliwy dobierane do preparatu nie zapychały skóry i nie wywoływały krost.
Utarło się przekonanie, że to Koreanki wprowadziły w Europie ten sposób zmywania. Ale dla nas Europejczyków ten sposób demakijażu opracował 60 lat temu Dr. Michael Babor. Opracował formułę HY-Oil oraz ziół PHYTOACTIV. Oliwka  składa się z oleju: sojowego  sezamowego oraz z orzechów ziemnych. od 60 lat praktycznie zmieniła się tylko jednym składnikiem, a mianowicie dodano wyciąg z mydlnicy lekarskiej. Firma produkuje 50.000 litrów rocznie tego kosmetyku. Phytoactice to drugi element oczyszczania Mamy 4 esencje ziołowe do wyboru: HYDRO BASE (cera sucha), SENSITIVE ( cera wrażliwa), COMBINATION (cera mieszana), REACTIVATING ( cera nadwrażliwa, wymagająca regeneracji). Dla przykładu PHYTOACTIVE dla cery suchej zawiera ekstrakt z mięty, brzozy i z rozmarynu, rzepich i wodę jabłkową. Dodatek ziół działa jak tonik, intensywna pielęgnacja skóry, oraz zmienia oliwkę w lekką emulsję.
Innym preparatem z tej grupy jest słynna Olejek do demakijażu Recibo. W 99,9% składa się z składników naturalnych. Zawiera  Olej abisyński, Olejek manuka, Olej lniany, Olej z pestek winogron, Tocopherol – witamina E.
Kosmetyk przepięknie pachnie, jest bardzo miły w zastosowaniu. Ręczniczek do zmywania twarzy dostajemy w zestawie- bardzo miło :-)



Może się jednak zdarzyć, że w twoja cera będzie potrzebowała dodatkowego oczyszczenia, czy pojawią się objawy zapchania skóry wtedy można dodatkowo twarz wymyć żelem. W koreańskiej pielęgnacji tak się przecież robi, że po zastosowaniu oliwki, myje się jeszcze twarz żele. Ja bardzo lubię i polecam Zel Miceralny 3 w 1 od Garnier. Jest najbardziej delikatny z wszystkich żeli jakich stosowałam do tej pory, jednocześnie dokładnie zmywa skórę. Ważne jest to aby przed nałożeniem na twarz spienić kosmetyk w dłoni, wtedy żel jest najbardziej skuteczny.

Oczyszczanie jest podstawowym i najważniejszym  punktem w pielęgnacji. Skra, zwłaszcza wieczorem musi by bardzo dokładnie oczyszczona ze wszystkich zanieczyszczeń.  Zadbajmy wiec o to by zabieg ten był przyjemny i komfortowy dla skory, tak aby zawsze wyglądała promiennie.


Próbowałyście myć twarz olejkiem do demakijażu, jakie wrażenia? Czekam na komentarze.

Aga.

Ps. Wpis nie jest artykułem sponsorowanym ani nie zawiera lokowania produktu.

wtorek, 26 marca 2019

Być jak ambitna Matka Polka

Chęć tworzenia i przekazywanie swojej wiedzy- takie było pierwotne założenie przy zakładaniu tego bloga oraz konta na IG. Tak jest oczywiście do dnia dzisiejszego...jednak mój entuzjazm spadł prawie do zera. Pracując, prowadząc dom z dwójką dzieci i z mężem, który wraca do domu późnym wieczorem, przy permanentnym wrażeniu braku ogarnięcia się...brakuje mi czasu.



Co mam zrobić kiedy powstają pomysły na artykuły, tworzę w głowie zarysy tekstu. Najbardziej czasochłonne jest zrobienie dobrego zdjęcia..bo przecież to jest kluczem do całej sprawy. Czasem nawet wyobrażam sobie, że mówię wykład dla uczniów na dany temat. A tu jeszcze trzeba zrobić pranie, poczytać książeczkę, pomóc przy zadaniu.....

Moją największą bolączką jest brak czasu dla siebie. Najbardziej denerwuje mnie to gdy tylko otwieram laptop albo tablet dzieci od razu nadlatują i interesują się tym co robię, naciskając wszystko po kolei. Najciekawsze jest to, że mąż może robić z multimediami co chce, moje są zdecydowanie dla dzieci ciekawsze....bardzo to frustrujące. 


Inną sprawą jest fakt, że obecnie jest taki przerost wszystkiego, tak wszystko zostało powiedziane, że mam wrażenie, że nie ma już miejsca na tak świeży blog jak mój.

I kolejny fakt, tak pospolita osoba jak ja, która gdzieś tam kiedyś zaistniała, ale się wypaliła nie ma szans się przebić wśród znanych Blogerek i Instagramerek. Nawet jeśli jako kosmetolog mam odpowiednią wiedzę na temat pielęgnacji to moje zdanie nie ma szans wobec super znanej Blogerki nawet jeśli ona się myli. Ten fakt jest naprawdę mega przytłaczający. 

Jest 21.00 w czasie gotowania obiadu wpadł mi zarys fajnego artykułu, zamyka ten wpis i piszę następny.

Ot, takie szczerości i chwila ponarzekania Ambitnej Matki Polki....

...Aga